Rozdział Pierwszy
Przypadkowe Spotkanie
Błękitny roadster, nisko zawieszony i elegancki, szybko toczyć się zaczął po wijącej się drodze przy jeziorze, aż nagle zatrzymał się przed dużą tablicą, która odważnie ogłaszała wszystkim, którzy tamtędy się przypadkiem wybrali:
Lilac Inn: Specjalność naszą są Obiady z Kurczakiem.
Kierowczyni, ładna dziewczyna ledwie szesnastoletnia, atrakcyjna w sukience, którą bądź przypadkiem, bądź celowo, dokładnie odpowiadała błękitowi samochodu, uśmiechnęła się enigmatycznie, czytając te słowa.
— To także moja specjalność! — pomyślała sobie Nancy Drew. — Sama myśl o kurczaku prawie przyprawia mnie o głód. Chyba tutaj się zatrzymam na obiad.
Kierując samochód w boczną drogę, przejechała pod długą aleją drzew i wkrótce zobaczała Lilac Inn. Gdy wjechała roadsterem w rzęd zaparkowanych samochodów na podwórku, wydało się jej, że stary zajazd nigdy nie wyglądał piękniej niż w ten wiosenny dzień. Ogromne krzewy bzu, oblane kwiatami, całkowicie otaczały rozbudowaną strukturę budynku, a dobrze utrzymany trawnik łagodnie schodził do krystalicznie czystego jeziora z tyłu.
Schodząc z roadstera, Nancy przez chwilę stała i patrzyła w kierunku jeziora. Tak pochłonięta była pięknem widoku, że nie zauważyła zbliżającej się dziewczyny, która z wyglądu mogła mieć jej wiek.
— Nancy Drew ze wszystkich ludzi! — krzyknęła nieznajoma z entuzjazmem, pędzając w jej stronę.
Zaskoczona słysząc wymawiane swoje imię, Nancy Drew szybko się odwróciła, a potem uśmiechnęła, rozpoznając byłą kolegankę z klasy, której nie widziała od wielu tygodni. Łatwo było się uśmiechać do Emily Crandall, bowiem jej szczere błękitne oczy, delikatne ubarwienie i niemal klasyczne rysy twarzy nadawały jej piękno, które budziło zawiść jej przyjaciółek. Choć brakowało jej pewności siebie Nancy Drew i przenikliwości umysłu, posiadała niezwykłą słoneczną naturę i umiejętność gododzenia się z życiem takim, jakie było.
Od śmierci matki wiele lat temu pozostawała pod opieką pani Jane Willoughby, młodej wdowy. Niestety, Emily Crandall nigdy nie miała zbyt wiele pieniędzy, ale brak ich zdawał się jej nie przeszkadzać.
— Emily Crandall! — wykrzyknęła Nancy z prawdziwą radością, ściskając dłoń przyjaciółki. — Co ciebie tutaj przywiodło?
— Och, jechałam do River Heights odwiedzić przyjaciółkę. Pani Willoughby pożyczyła mi na dziś swój sedan, ale okazało się, że ten przeklęty samochód się zepsuł. Poszłam tutaj, mając nadzieję znaleźć kogoś, kto by mi pomógł.
— Może brakuje ci tylko benzyny.
— Obawiam się, że nie. Ale po co się martwić czymś tak błahym jak zepsuty samochód? Wszakże fart chciał, że zmusiłam się do zatrzymania tutaj; inaczej bym się nie spotkała z tobą. Zresztą, co ty tutaj robisz? Szukasz kolejnej zagadki?
— Oczywiście, że nie! — odpowiedziała Nancy Drew stanowczym tonem. — Myślę, że miałam już wystarczająco tajemnic na całe życie. Poza tym, gdybym szukała zagadki, nie wybrałabym takiego pięknego miejsca jak Lilac Inn.
— Zagadki czasem pojawiają się w dziwnych miejscach, Nancy, i muszę powiedzieć, że masz zdolność do wpadania w nich. Wszyscy mówili, że to była wspaniała praca detektywistyczna, gdy rozwiązałaś tajemnicę bungalowu Jacoba Aborna. Czytałam zachwycające artykuły o twojej sprytności w gazetach. Wyobrażyć sobie, że złapałaś przestępcę! Bym z tego szaleństwa się ucieszyła!
— Była mi miła możliwość pomocy Laurze Pendleton odzyskać jej spadek — powiedziała Nancy spokojnie. — Ale obawiam się, że reporterzy trochę przesadzili z moim udziałem. — Następnie, żeby zmienić temat: — Czy ty już obiadowałaś?
— Nie, a jest już po pierwszej. Prawie umierę z głodu.
— W takim razie dlaczego nie poobjadowałabyś się ze mną? Potem możemy zastanowić się, co zrobić z twoim samochodem.
— Pasuje mi — zgodziła się chętnie Emily.
Ramię w ramię obie dziewczyny pospieszyły ścieżką w kierunku zajazdu. Wchodząc do środka, zauważyły, że sala jadalnia była pełna gości, ale głowny kelner ukłonił się Nancy ze znakiem uznania i, ku zdziwieniu osób, którym nie przypadły dobre stoły, szybko zaprowadziła je do ustronnego kątka, z którego roztaczał się doskonały widok na jezioro i tereny wokół.
— Jak ci się to udaje? — zapytała Emily szeptem, gdy dziewczyny usiadły. — Kelner dał nam najpiękniejszy stolik w całej sali.
— Och, byłam tutaj już wcześniej. To chyba to wyjaśnia.
— Dobrze wiesz, że nie, Nancy Drew, ale jesteś zbyt skromna, by przyznać, że jesteś osobą dość znaczącą. W takim tempie niedługo będziesz tak sławna jak twój ojciec.
– Och, Emily! – zaprotestowała Nancy. – Co cię opanowało? Tylko dlatego, że rozwiązałam kilka starych zagadek... – jej głos zamarł, gdy przeanalizowała kartę dań. – Nie potrafię się zdecydować, co zamówić.
– Jesteś po prostu nie do zniesienia – westchnęła Emily, także zwracając uwagę na menu. – Jedzenie interesuje cię bardziej niż szczere komplementy.
– Obawiam się, że w tej chwili muszę to przyznać – zaśmiała się Nancy. – Widzisz, od śniadania przejechałam prawie siedemdziesiąt mil. Ojciec wysłał mnie do Windlow z jakimiś dokumentami prawnymi dla sędziego Howella. Wracając, nie zabrałam się do lunch'u.
– Cieszę się, Nancy. Inaczej byśmy się tu nie spotkały.
Nancy Drew dokończyła wypisywać swoje zamówienie i po wręczeniu go kelnerowi usadowiła się wygodnie w krześle.
– Powiedz mi, co robisz ze sobą tego lata, Emily. Nie widziałam się z tobą od wieków.
– Nie możesz zgadnąć patrząc na moje piegi? Mieszkałam w domku nad jeziorem.
– Sama?
– Och, nie! U pani Willoughby. Jest wspaniała, Nancy, ale niedługo już nie będzie moją opiekunką.
– Jak to? – zapytała Nancy zdziwiona.
– Cóż, za mniej niż tydzień będę pełnoletnia. W przyszły piątek będę miała osiemnaście lat. I to będą moje najpiękniejsze urodziny!
– Myślisz o tym, że uwolnisz się spod opieki?
– Och, nie. Zawsze lubiłam panią Willoughby. Jestem podekscytowana, bo dostaję moje dziedzictwo.
– Twoje dziedzictwo? Nie wiedziałam...
– Ani ja do zeszłego tygodnia – wtrąciła Emily. – Z majątku matki zostało bardzo mało, ale okazało się, że według testamentu babci mam odziedziczyć klejnoty rodziny Crandallów.
– Oh, Emily, jak wspaniale! Zawsze słyszałam o słynnych klejnotach Crandallów.
– To piękności, Nancy – głównie diamenty. Wyceniane na nie mniej niż czterdzieści tysięcy dolarów.
– Chciałabym je zobaczyć.
– Cóż, będziesz mogła. Pani Willoughby ma je mi przekazać w piątek.
– Czy cię to nie martwi, Emily? Ja bym nie wiedziała, jak opiekować się takim dziedzictwem.
– Cóż, trochę mnie to martwi – przyznała Emily powoli. – Ale oczywiście wynajmę skrytkę bezpieczeństwa w banku.
– Nie czekałabym na to, gdybym była na twoim miejscu.
– Myślę, że nie będę – zdecydowała Emily po chwili zastanowienia. – Byłam w uczciwej biedzie zbyt długo, żeby ryzykować utratę fortuny teraz, gdy w nią weszłam. Ale nie pozbędzę się klejnotów, zanim je nie zobaczysz, Nancy. Nie możesz przyjechać do naszego domku w piątek?
– Oczywiście przyjdę – odparła Nancy z entuzjazmem. – Nie mogłabym pominąć okazji, aby zobaczyć klejnoty Crandallów.
W tym momencie pojawił się kelner niosący tacę pełną jedzenia, i dziewczęta skierowały uwagę na dania podane przed nimi.
– Nic mi nie powiedziałaś o sobie – odezwała się do przyjaciółki Emily. – Myślę, że ja monopolizowałam rozmowę.
– Oh, nie ma nic szczególnego do opowiedzenia. Zeszłego lata miałam ekscytującą przygodę nad jeziorem Melrose, ale tego roku obawiam się, że utknę w River Heights przez całe lato, chyba że znajdę nową gospodynię na miejsce Hannah Gruen.
– Twoja służąca odchodzi?
– Tak. Jej siostra jest chora i każdego dnia może być wezwana, aby się nią opiekować. Obawiać się znalezienia kogoś, kto ją zastąpi. Nie wiesz, gdzie mogłabym znaleźć dobrą gospodynię?
– Rzeczywiście nie wiem. Obawiam się, że będziesz miała spore problemy ze znalezieniem kogoś.
– Nie wątpię – westchnęła Nancy. – Ale będę miała przynajmniej kilka dni, zanim Hannah odejdzie. To da mi szansę na wprowadzenie nowej dziewczyny.
Obie skończyły lunch, a chociaż Emily protestowała, Nancy nalegała na zapłacenie rachunku. Wyszły z jadalni, zatrzymując się u drzwi.
– Jeśli mi wybaczysz na minutę, muszę zrobić telefon – powiedziała Nancy. – Muszę powiadomić ojca, że spóźnię się w dotarciu do River Heights, inaczej będzie się niepokoił.
Szybko poszła szukać kabiny telefonicznej i wkrótce wybrała numer do River Heights. Po krótkiej chwili oczekiwania usłyszała głos swojego ojca na drugiej stronie drutu.
– Cześć, Nancy – zaczął Carson Drew, zanim ona zdążyła cokolwiek powiedzieć. – Boże! Cieszę się, że dzwonisz właśnie teraz. Próbuję się do ciebie dodzwonić od ostatnich dwóch godzin.
– Dlaczego? Co się stało? – zapytała Nancy alarmem.
– Właśnie otrzymałem telegram od sędziego Grahama – znasz go, to jeden z największych ludzi w stanie. Spędzi przychodzący weekend u nas.
– Oh! – westchnęła Nancy, ale natychmiast podeszła do sprawy. – Cóż, myślę, że jakoś sobie poradzimy. Wracam do domu tak szybko, jak tylko będę mogła.
„Nie powiedziałem ci jeszcze o najgorszym, Nancy! Hannah właśnie dowiedziała się, że jej siostra miała nawrót choroby. Planuje wyjechać pociągiem o trzeciej dwudziestu".
„Wyjechać dzisiaj?"
„Tak, a sędzia Graham będzie u nas! Musisz natychmiast się do tego zabrać".
„Zaraz pędzę do domu, Tato, i zobaczę, co się da zrobić. Ale bardzo się boję, że będzie niemożliwe znaleźć kogoś do zastąpienia jej na tak krótkie zawiadomienie".
„Zrób, co w twojej mocy, Nancy. Liczę na ciebie".
Po tych słowach Carson Drew pożegnał się i odłożył słuchawkę.
Nancy Drew przez chwilę stała, patrząc z pustym wzrokiem na telefon. Wiedziała, że jej ojciec, będąc mężczyzną, nie rozumie zaistniałego przed nią herkulesowego zadania. Jakoś musiała znaleźć zadowalającą gospodynię przed przybyciem sędziego Grahama, ale nie wiedziała, jak to osiągnąć.
Rozdział drugi
Podążając za okolicznościami
Opuszczając budkę telefoniczną, Nancy Drew pospieszyła z powrotem do miejsca, gdzie zostawiła Emily Crandall, i szybko wyjaśniła jej, że musi natychmiast udać się do River Heights.
„Czy mogę cię wysadzić na najbliższym warsztacie?" zaproponowała. „Znajdziesz mechanika i wrócisz po swój samochód".
„To byłoby dla ciebie po drodze?"
„Wcale nie. Jest warsztat jakieś trzy mile stąd".
„W takim razie z przyjemnością przyjmę twoją ofertę, bo nie chcę spędzać całego dnia na jałowym czekaniu".
Nancy poprowadziła Emily do roadsteru. Zręcznie manewrując w wąskim miejscu parkingowym, wyjechała z przejazdu na główną drogę i wkrótce zostawiła Lilac Inn daleko za sobą. Niedługo potem dostrzegła przydrożny warsztat, zatrzymała samochód i Emily wysiadła.
„Nie zapomnij, że ma się zobaczyć klejnoty Crandallów w przyszły piątek" — przypomnina Nancy na pożegnanie.
„Nie zapomnę".
Kiedy Emily się oddaliła, Nancy włączyła bieg. Roadster powoli ruszył, a potem przyspieszył. Nancy Drew jechała szybko, bo nie mogła się doczekać powrotu do domu, wiedząc, że czeka ją tam wiele pracy. Zerknęła na zegarek i zobaczyła, że jest już po drugiej. Musiała się pospieszyć, żeby zdążyć zanim Hannah wyjdzie.
Dokładnie o trzeciej i trzydzieści przyjechała na obrzeża River Heights. Podążając bulwarem, ujrzała swój dom i z ulgą stwierdziła, że samochód jej ojca stoi pod drzwiami. To oznaczało, że nie zawiezł jeszcze Hannah na stację kolejową.
Wjeżdżając na podjazd, Nancy Drew zatrzymała roadster i wyskoczyła, ale zanim zdążyła dotrzeć do domu, jej ojciec, trzymając walizkę, wyszedł przez frontowe drzwi, za nim podążała Hannah Gruen. Gospodyni pierwsza dostrzegła Nancy.
„Och, panno Nancy" — zaczęła ze skruchą — „bardzo mi przykro opuszczać was w takiej sytuacji, ale moja biedna siostra..."
„Oczywiście, że musisz jechać" — powiedziała szybko Nancy. „Nie martw się mną. Jakoś się poradzę".
„Jesteś taka życzliwa, panno Nancy. Wrócę pierwszej możliwej chwili, ale może to potrwać kilka miesięcy".
„Zostań tak długo, jak długo twoja siostra będzie cię potrzebować".
„Musimy się spieszyć, jeśli Hannah ma złapać pociąg" — przerwał Carson Drew. „To daleka droga na stację".
Pospiesznie wsadził gosposynię do czekającego samochodu i uruchomił silnik.
„Lepiej pojawiaj się w agencji pośrednictwa pracy zaraz" — zawołał do Nancy, kiedy samochód się oddalał. Nancy patrzyła, jak auto znika z pola widzenia, a potem powoli poszła do domu. Wiedziała, że Hannah rzeczywiście zostawiła ją w „bałaganie".
Od śmierci matki wiele lat temu Nancy Drew zarządzała gospodarstwem domowym. Na ogół wszystko organizowała tak umiejętnie, że jej ojciec nie miał pojęcia o ciężkiej odpowiedzialności, która spoczywała na jej ramionach.
Jako sławny adwokat zajmujący się sprawami kryminalnymi i tajemnicami, Carson Drew musiał utrzymywać określoną pozycję społeczną, dlatego Nancy była często proszona do udzielania przyj do zaproszonych ważnych profesjonalistów.
Wielokrotnie była obecna, gdy Carson Drew omawiał ważne sprawy z detektywami i funkcjonariuszami policji, co zainteresowało ją samą pracą detektywną. Pierwszą sławę zyskała, gdy rozwiązała Tajemnicę starego zegara.
Później wyjaśniła zagadkę zaburzonego życia rodzinnego, odkrywając ukryte schody i przeżywając wiele nieprzyjemnych przygód w podziemnym przejściu.
Niezdawna się na tej próbie, postawiła sobie za punkt honoru pomagać Laurze Pendleton. Niezwykłe przygody Nancy związane z tym przypadkiem opisane są w trzecim tomie serii, Tajemnica nad jeziorem.
Kiedy Nancy Drew zbliżała się powoli do domu, rozmyślała o problemie, który stworzył wyjazd Hannah Gruen. Jej ojciec miał pewność, że zanim sędzia Graham przyjedzie na weekend, gospodarstwo domowe będzie funkcjonować sprawnie jak dotychczas, ale Nancy, która zatrudniała już wielu służących, zanim znalazła Hannah, targana była wątpliwościami.
"Zaraz zatelefonuję do biura pośrednictwa i sprawdzę, co mogą dla mnie zrobić" – postanowiła.
Wyszukawszy numer w przewodniku telefonicznym, powtórzyła go operatorce i po chwili czekania połączyła się z kierownikiem najlepszej agencji pośrednictwa pracy w River Heights. Krótko przedstawiła swoje wymogi, starając się nie wyglądać na zbyt wymagającą.
"Zrobimy, co w naszej mocy, panno" – padła odpowiedź wcale nie zachęcająca. "Ale w tej chwili mamy na ręku tylko jedną pracownicę – kobietę kolorową."
"Niech ją przyśle dziś po południu" – rozkazała Nancy w rozpaczą. "Muszę mieć kogoś natychmiast."
Odkładając słuchawkę, poszła do kuchni, aby ocenić sytuację. Tak się obawiała – wszędzie panował chaos. W pośpiechu Hannah nawet nie zamówiła artykułów spożywczych na następny dzień.
Nancy zabrała się do porządkowania. Kiedy sporządzała listę zakupów, usłyszała samochód ojca na podjezdzie.
"Cóż, znalazłaś pokojówkę?" – zapytał kilka minut później, wchodząc do salonu.
"Tak, biuro pośrednictwa wysyła dzisiaj po południu kobietę kolorową."
Nancy, zauważywszy, że jej ojciec wygląda na zmęczonego, powstrzymała się od dodania, że boi się najgorszego.
"Jestem niezwykle zadowolony, że kogoś znalazłaś" – odparł Carson Drew z ulgą. "Jesteś wspaniałą mała gospodynią. A nawiasem mówiąc, przypuszczam, że bez problemu dostarczyłaś te dokumenty sędziemu Howellowi."
"Tak, znalazłam go w sądzie i wszystko przebiegło sprawnie. W drodze powrotnej zatrzymałam się na lunch w Lilac Inn i spotkałam Emily Crandall. Świętuje w tym tygodniu osiemnastkę. Zgodnie z testamentem jej babci, ma odziedziczyć słynne diamenty Crandallów."
Carson Drew cicho gwizdnął.
"To naprawdę spora fortunka, muszę powiedzieć. Pamiętam diamenty Crandallów bardzo dobrze. Były bardzo oryginalne i piękne."
"Cieszę się, że przypadły Emily. Nigdy nie miała wielu ładnych rzeczy, zwłaszcza odkąd umarła jej matka."
"Mam nadzieję, że będzie ich bronić, kiedy się jej dostaną" – zauważył pan Drew.
"Oh, jestem pewna, że Emily nie da sobie ich zabrać. Wcale nie jest rozrzutna."
"Nie o to mi chodziło. Po prostu przyszło mi do głowy, że osoby bez skrupułów mogą być zainteresowane tymi klejnotami."
Nancy kiwnęła głową ze skupieniem.
"Wierzę, że zamierza umieścić je w sejfie bankowym natychmiast."
"Bardzo rozsądna ostrożność." Carson Drew obniżył głos, usłyszawszy ciężkie kroki na werandzie. Nancy zerwała się z kanapy, na której siedziała, i pospieszyła do drzwi.


